Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2015
Dystans całkowity: | 157.00 km (w terenie 38.00 km; 24.20%) |
Czas w ruchu: | 07:20 |
Średnia prędkość: | 21.41 km/h |
Liczba aktywności: | 4 |
Średnio na aktywność: | 39.25 km i 1h 50m |
Więcej statystyk |
Sobota, 28 listopada 2015
Miasto
W końcu po długiej przerwie ruszyłem się z domu rowerem. Fakt faktem tylko do piwiarni po kraftowe piwko ale zawsze motywacja jest :P
- DST 9.50km
- Czas 00:30
- VAVG 19.00km/h
- Sprzęt GT Avalanche 1.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 listopada 2015
Rogalinek
Przejażdżka na most w Puszczykowie Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym i powrót po drugiej stronie Warty asfaltem. Po pracy, więc całość wyprawy po ciemku.
- DST 41.30km
- Teren 16.00km
- Czas 01:55
- VAVG 21.55km/h
- Sprzęt GT Avalanche 1.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 listopada 2015
Zwiedzanie Wrześni
Sobotni wypad zaplanowałem sobie w kierunku Wrześni. Start z Mnichowa z racji tego, że zawiozłem żonę samochodem do koleżanki, a ja miałem zielone światło na wyjazd. Zabrałem ze sobą rower i wio :) Ruszyłem na Czerniejewo, gdzie walnąłem sobie foto na tle pałacu:
Dalej pognałem asfaltówką na Wrześnię. Na tej drodze uraczyłem mżawki, ale nie zniechęciła mnie kompletnie do dalszych wojaży. Zaraz po wjeździe do docelowego miasta pokierowałem się na tor rowerowy w Małpim Gaju. Tam odnalazłem jedynie małą pętlę z dużymi pagórkami:
Po przejeździe tej pętli i spękaniu na dwóch najbardziej stromych zjazdach ruszyłem w poszukiwaniu dużych pętli. Ta część wypadu okazała się jednak fiaskiem, bo nie odnalazłem pozostałych części toru, a jedynie poruszałem się jej fragmentami. Mówi się trudno i przyjadę następnym razem bardziej doświadczony o kilka filmów z przejazdów innych jeźdźców. Później ruszyłem pozwiedzać centrum, gdyż w tym mieście byłem pierwszy raz w życiu (wcześniej tylko przejazdem z autostrady). Sfotografowałem tam rynek z ratuszem w tle:
Kościół:
Alejkę w parku, który mi się spodobał:
Kolejkę wąskotorową:
oraz ładnie wyremontowany dworzec PKP:
Po chwili zapada ciemność, więc ruszam w drogę powrotną, by odebrać żonę, dzieci i samochód. Wyjazd na plus choć pogoda nie dopisała kompletnie. Na pewno jeszcze tu wrócę, kiedy będzie dłuższy dzień.
Dalej pognałem asfaltówką na Wrześnię. Na tej drodze uraczyłem mżawki, ale nie zniechęciła mnie kompletnie do dalszych wojaży. Zaraz po wjeździe do docelowego miasta pokierowałem się na tor rowerowy w Małpim Gaju. Tam odnalazłem jedynie małą pętlę z dużymi pagórkami:
Po przejeździe tej pętli i spękaniu na dwóch najbardziej stromych zjazdach ruszyłem w poszukiwaniu dużych pętli. Ta część wypadu okazała się jednak fiaskiem, bo nie odnalazłem pozostałych części toru, a jedynie poruszałem się jej fragmentami. Mówi się trudno i przyjadę następnym razem bardziej doświadczony o kilka filmów z przejazdów innych jeźdźców. Później ruszyłem pozwiedzać centrum, gdyż w tym mieście byłem pierwszy raz w życiu (wcześniej tylko przejazdem z autostrady). Sfotografowałem tam rynek z ratuszem w tle:
Kościół:
Alejkę w parku, który mi się spodobał:
Kolejkę wąskotorową:
oraz ładnie wyremontowany dworzec PKP:
Po chwili zapada ciemność, więc ruszam w drogę powrotną, by odebrać żonę, dzieci i samochód. Wyjazd na plus choć pogoda nie dopisała kompletnie. Na pewno jeszcze tu wrócę, kiedy będzie dłuższy dzień.
- DST 63.90km
- Teren 5.00km
- Czas 02:50
- VAVG 22.55km/h
- Sprzęt GT Avalanche 1.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 listopada 2015
Biedrusko
Wieczorna jazda szlakiem niebieskim wzdłuż Warty do Biedruska. Jako że po pracy szybko się zaczyna robić, to większość trasy przyszło mi pokonywać po ciemku. Wielki wiadukt kolejowy w okolicach Warty:
I most w Biedrusku:
Pogoda rozpieszcza - za ciepło jak na kurtkę, a za zimno jak na bluzę... Powrót przez Bolechowo, Czerwonak, Koziegłowy.
I most w Biedrusku:
Pogoda rozpieszcza - za ciepło jak na kurtkę, a za zimno jak na bluzę... Powrót przez Bolechowo, Czerwonak, Koziegłowy.
- DST 42.30km
- Teren 17.00km
- Czas 02:05
- VAVG 20.30km/h
- Sprzęt GT Avalanche 1.0
- Aktywność Jazda na rowerze